Zanim nastolatek ucieknie
Zdecydowana większość zaginięć nastolatków to ucieczki — z domu, z ośrodka. Ucieczka rzadko jest nagła. Zwykle wysyła sygnały wcześniej — i właśnie wtedy najłatwiej pomóc.
Ucieczka to nie „wybryk". Uciekające nastolatki wielokrotnie częściej podejmują próby samobójcze, część nocuje na ulicy i pada ofiarą wykorzystania. Ucieczka to komunikat: „nie radzę sobie". Traktuj ją poważnie — także tę zapowiadaną.
Sygnały ostrzegawcze
Pojedynczy sygnał to jeszcze nie alarm. Kilka naraz — to rozmowa, której nie odkładasz na weekend:
- mówienie o ucieczce, choćby „żartem": „kiedyś stąd zniknę", „beze mnie byłoby wam lepiej";
- znikające oszczędności, plecak spakowany bez wyjazdu na horyzoncie, gromadzenie jedzenia;
- wycofanie: zamykanie się w pokoju, porzucenie pasji, unikanie domu;
- coraz ostrzejsze kłótnie w domu — albo dziwna cisza po wielkiej awanturze;
- kłopoty, o których boi się powiedzieć: oceny, wagary, długi, coś „na sprzedaż" w sieci;
- nowa, intensywna znajomość — zwłaszcza online, zwłaszcza z kimś starszym, zwłaszcza „jedyna osoba, która mnie rozumie";
- samookaleczenia, wyraźny spadek nastroju, rozdawanie swoich rzeczy.
Jak rozmawiać, żeby nie dolać ognia
Gdzie szukać pomocy, zanim coś się stanie
- Dla dziecka: 116 111 — telefon zaufania dla dzieci i młodzieży, całodobowy, anonimowy. Podaj dziecku ten numer „na wszelki wypadek" — nawet jeśli teraz nie chce rozmawiać z tobą.
- Dla dziecka i rodzica: 800 12 12 12 — Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka, całodobowy.
- Poradnia psychologiczno-pedagogiczna w twoim rejonie — bezpłatna, bez skierowania. Szkolny pedagog podpowie najbliższą.
- Gdy dziecko już zniknęło: dzwoń 112 i działaj według checklisty na pierwsze godziny. Ucieczkę zgłaszaj tak samo natychmiast — bez wstydu. Policja zna te sytuacje.
Jeśli dziecko wróci samo — najpierw ulga i objęcie, dopiero potem rozmowa o przyczynach. Awantura na powitanie to najkrótsza droga do następnej ucieczki. Powiadom też policję o odnalezieniu, jeśli zgłaszałeś zaginięcie.